Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia/events. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia/events. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2013

twórcze dni jakich jeszcze nie było!
wyobraźcie sobie piękny, kojący las, 3 niesamowite Artystki, utalentowanego Fotografa i niezliczone artystyczne niespodzianki, które będą czaić się wszędzie... będzie okazja, żeby coś stworzyć, spotkać się w twórczym gronie, a przede wszystkim odetchnąć i zostawić za sobą codzienne zmartwienia i bieganinę. to będzie naprawdę wyjątkowy czas! zapraszamy!


* * * * * *
just imagine a beautiful green forest, 3 exceptional Artists, 1 uber talented Photographer and countless creative surprises waiting for you... this will be an unforgettable event! we're ready for international participants so if you ever felt like visiting Poland - now is your chance to do it and create some art, too. :)

6 stycznia 2013

"Marzenia są sadzonkami naszych rzeczywistości."
/James Allen/

"Dreams are the seedlings of realities."
/James Allen/

wpis w wędrownym żurnalu Finnabair, gdzie wspólnie snułyśmy opowieść przy użyciu czerwonej nitki.

my entry in Finnabair's round robin journal where we created a story together using a red thread.
{the text}: "I was alone in my room. Suddenly I felt so strange, so different from the ususal."

a skoro o żurnalach wędrujących mowa - niedawno wrócił mój żurnal wysłany kiedyś w świat.
jest po brzegi wypełniony emocjami i sztuką moich świetnych koleżanek. każdego dnia przy porannej kawie spędzam z nim trochę czasu i nie mogę się nacieszyć.

speaking of round robin journals - the journal that I sent out last year returned to me filled to the brim with amazing art created by my talented friends.
every day I drink my morning coffee and spend some time admiring its pages.
spojrzenie na wszystkie jego strony - czyż nie jest spójny kolorystycznie? i przewija się wątek kobiecy. można by pomyśleć, że dziewczyny się zmówiły. ;)

below an overview of all its pages - it's amazing how coordinated the colours look and there is this feminine theme that I adore. it's as if the girls had this conspiracy to create in unison. ;)
{the rest of the entry is local art news so Polish only this time. ;) }

kalendarze w dłoń, bo w styczniu czeka nas wiele ekscytujących wydarzeń!
po pierwsze - można będzie spotkać się w warszawskim Manufabricum, żeby pozbyć się niepotrzebnych przydasi i wyjść (nie pójść!) z torbami wypełnionymi nowymi smakołykami. :)
w ogóle warto spojrzeć w styczniowy harmonogram Manufabricum. i bywać!

ja na pewno nie przegapię okazji, żeby poznać "Sekret" Agnieszki-Anny!

23 grudnia 2011

"Wcale nie jestem sam - pomyslałem. Właściwie nigdy nie byłem. I to właśnie jest przesłanie świąt Bożego Narodzenia - nigdy nie jesteśmy sami. Nawet wtedy, gdy noc jest najciemniejsza, wiatr najzimniejszy, a świat pozornie najbardziej obojętny."
/Taylor Caldwell/

"I am not alone at all, I thought. Iwas never alone at all. And that, of course, is the message of Christmas. We are never alone. Not when the night is darkest, the wind coldest, the world seemingly most indifferent."
/Taylor Caldwell/


właśnie skończyłam ubierać choinkę (choć w stroju nieco cieplejszym niż pani na załączonym obrazku).
myślę o was - o moich przyjaciołach, o waszych domach i waszych bliskich.
o tych, którzy milczą.
o tych, którym ciężko i o tych, którzy nie tracą nadziei.
moje myśli i najlepsze życzenia płyną do was ponad domami.

I have just finished decorating our Christmas tree (although dressed a bit warmer than the lady above).
I'm thinking about you - my firends, your homes and people around you.
I'm thinking about those of you who are silent.
and those who are struggling, and those who don't lose hope.
my thoughts and best of wishes are floating in the air towards you.

29 listopada 2011

"To milczenie tworzy prawdziwe rozmowy przyjaciół. To, co się naprawdę liczy to nie rozmowa, lecz to, że czasem nie trzeba nic mówić."
/Margaret Lee Runbeck/

"Silences make the real conversations between friends. Not the saying but the never needing to say is what counts."
/Margaret Lee Runbeck/


w tym tygodniu świętujemy pierwsze urodziny Collage Caffe. koniecznie wpadnijcie to naszej kawiarni - czekają tam na was specjalne rocznicowe desery!

this week we're celebrating our first anniversary on Collage Caffe. one year ago together with three of my art friends we opened our virtual cafe and it's been a very special time for all of us.
unfortunately, the blog is in Polish only but you can take a peek - we're celebrating our birthday giving away four collage kits we created together. we called them our Special Desserts - there's one about Coffee, Tea, Moon and Art. if you like them, it's just enough to leave a comment. the drawing will take place on December 8th.


(the text on the collage above):
"a good atmosphere to create"

3 sierpnia 2011

"{z wywiadu}:
- Gdyby w pana domu wybuchł ogień, jaki przedmiot zabrałby pan ze sobą uciekając?
{Jean Cocteau}:
- Ogień!"

"{interviewer}:
- If your house were on fire, which object would you take with you?
{Jean Cocteau}:
- The fire!"


kolaż powyżej rozpoczęła Wolfann, a ja dodałam do niego swoje trzy grosiki.
to mały niepozorny kolażyk bez imponujących technicznych efektów specjalnych, ale ogromnie go lubię, bo dobrze oddaje to, co ostatnio dzieje się w moim twórczym życiu - projekt wędrujących żurnali z wolna przeobraża się w coś więcej.
w spotkania. w zachwyty i olśnienia. w wymianę myśli i inspiracji. w ogień! ;)
kochane Żurnalistki, dobrze, że jesteście. ♥

the collage above was started by a friend of mine - Wolfann. I just added some comments.
it's a modest little collage with no technical special effects but I like it a lot because it's a perfect illustration of what's been going in my life lately. what I mean is the round robin art journal project which is slowly transforming itself into something more than just a journal exchange. it's about meeting great artists, illuminations. exchange of thoughts and inspirations. the fire! ;)
(the text says):
"the elements - extraordinary women/sometimes it's hard to understand
it's a little bit weird, you know?
there is admiration
am I supposed to say how I feel?"

na przykład wczoraj.
na ulicy Ząbkowskiej na warszawskiej Pradze odkryłyśmy te niesamowite prace na ścianach jednej z kamienic.
są to prace Joli Kudeli (jej sztukę możecie obejrzeć TUTAJ i TUTAJ} - duże naklejki udające freski, zazwyczaj wieszane w miejscach otwartych na działanie wiatru i deszczu. wtulone - wtopione w stare mury.
w rolach cudownych kobiet Botticellego wystąpiły panie z praskiego Domu Pomocy Społecznej.
{wszystkie zdjęcia autorstwa Agnieszki-Anny}

our Warsaw part of the team met yesterday and take a look what we discovered.
the works below were made by Jola Kudela (you can read about her HERE and HERE - both sites are in English as Jola works all around the world) - they are huge stickers that were attached to the old walls of pre-war tenement houses. they are there - gradually destroyed by time and weather which add their extra touches.
{all photos by Agnieszka-Anna}
these gorgeous Botticelli's ladies are pensioners from a nearby day care centre.
powyżej moja ulubiona - Primavera.
above - my favourite - Primavera.

23 czerwca 2011

"Ludzie mogą zapomnieć, co powiedziałeś, ale nigdy nie zapomną, jak poczuli się z twojego powodu."
/Carl Buechner/

“They may forget what you said, but they will never forget how you made them feel.”
/Carl Buechner/


i po Zlocie.
powyższa praca (tak, tak, kolejne LO. ale robię je tylko na Zloty. albo jak Finn mi każe. :) ) powstała na doroczny Zlotowy konkurs i spotkała się z wyróżnieniem, za które pięknie dziękuję komisji losującej. :)
moje ulubione momenty Zlotowe?
1. móc znowu uścisnąć Gurianę, Michelle, Dryszkę i Anai.
2. pozaglądać przez ramię tworzącym Agnieszce-Annie, Mamami, Wolfann, Finn i Czekoczynie.
3. uścisnąć "realną" dłoń Ushii i Pasiakowej.
4. pouwielbiać UHK i poprzeszkadzać Zusssce.
5. zaszaleć u Tusi.
ma się rozumieć.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
last Saturday we had the annual meeting of (almost) all the crafty ladies in Poland.
there were workshops, shows, stalls selling supplies and competitions. it was noisy and inspiring. I had so much fun meeting some of my best blogland friends and having a chance to get to know some new people.
the work above was created for our annual contest themed: Passion.
the words are the names and nicks of some of my favorite creative artists that I got to know thanks to my blog adventure.
w tradycyjnej wymianie dostałam to misternie wykonane pudełko od Ivy. a w środku kwiatki, wstążki, koronki, kopertki - wszystko to, czego nam nigdy nie dość, prawda? a na dokładkę urocza kartka wykonana przez Ivy.
raz jeszcze dziękuję!!

every year there is a handmade box swap and this year I got this beautifully made box from Ivy. it was filled with ribbons, flowers, lace and all sorts of delicious goodies we can never have enough of.
pierwszy raz w życiu ktoś namalował mój portret. :)
dzieło pędzla przeuroczej Pasiakowej.

for the first time someone painted my portrait. :)
the above work is a watercolor by a very talented illustrator - Pasiakowa. who happens to be one of the sweetest girls ever.

kochana Michelle postanowiła zrekompensować mi to, że mam daleko do Poznania...
z targu staroci przyjechało to, co 2:16 lubi najbardziej.
Miszelka świadkiem, że dreszcz był mnie przeszedł...

a co dostałam od Dryszki? o tym w następnym odcinku...... ;)

my darling friend Michelle brought me these gorgeous old books to make up for the fact that we leave far from each other and we can't visit flea markets together. isn't she the best?

22 marca 2011

"Jeśli mówi się, że nikt nie potrafi tak mocno skrzywdzić kobiety jak inna kobieta, to można odwrócić to powiedzenie i stwierdzić też, że nikt inny nie potrafi jej tak uszczęśliwić."
/Elizabeth Holland/

"As nobody can do more mischief to a woman than a woman, so perhaps might one reverse the maxim and say nobody can do more good."
/Elizabeth Holland/

sobotnia pełnia uderzyła nam do głowy. ;)
płótno jest efektem spotkania w domu Finnabair.
Finn, Agnieszka-Anna, UHK, Mamami, Tores, Drycha i moja skromna osoba wzięły udział w powyższej ekstrawagancji. każda z nas zajrzała co ma w torebce i powstało "babskie zamieszanie".
to był mój ulubiony moment tego dnia.
dziękuję wam za to.

the above canvas is Saturday's full moon's fault. ;)
together with six of my artsy friends we decided to create this collaborative work.
each of us took a look inside our handbags and added some elements.
it was an incredible experience that will stay with me for a long time.
(the texts say):
"womanish commotion/sometimes I dream I can fly/if you are to fly, soar high/me in seventh heaven"

22 lutego 2011

tydzień temu w Poznaniu.../ a week ago in Poznań...

"Każdy potrzebuje dnia wytchnienia, kiedy nie trzeba stawiać czoła żadnym problemom i nie szukać żadnych rozwiązań."
/Maya Angelou/

"Each person deserves a day away in which no problems are confronted, no solutions searched for."
/Maya Angelou/


najpierw był piątek. wyglądał dokładnie tak, jak powyżej. :)
"kieszonkę" zrobiłam z okładki starego zeszytu. pamiętacie takie?

first, there was Friday. I went away to Poznań and that day looked exactly like in the collage above.
(the text says): "so don't rush, slowly, savor this time only for yourself".

również w piątek znalazłam kawiarnię idealną. zniknęłam tam. rozpłynęłam się w błogości.
a nazwa Sweet Surrender ("słodkie poddanie się") była idealną ilustracją tego, co było mi wtedy potrzebne.

that Friday I also came across a perfect café. its name ~Sweet Surrender ~ is an ideal illustration of what I so desperately needed at the time.
(my journaling):
"in this place time goes by against all the rules/beautiful interiors, all my coffee whims satisfied/I could stay here forever. bloom. eavesdrop. write. collage"
"3 x K -> in Polish it's "Coffee, Book, Collage"

przyszła sobota...
and on Saturday...
...Cynka, Guriana i Michelle powiodły mnie w miejsce niebezpieczne... stare książki. portrety. fascynacje metalowe (patrz: łupy Guriany). zdjęcia osób, których nie ma. filiżanki. szafy. czary.
musiałam kupić starą walizkę, żeby gdzieś pomieścić książki i inne cudeńka, którym nie mogłam się oprzeć...

...my lovely blogland friends Cynka, Guriana & Michelle took me to their local flea market. a very dangerous place... I had to buy a vintage suitcase to fit all the books, papers and photos I bought...
(the collage above):
the background was made using vintage papers from the flea market + short short notes from my Poznań friends. the definition circled in red says: the Friendship Islands"



wieczorem niezawodna Michelle nakarmiła nas, nalała czerwonego wina, rozdała gazety i nożyczki, kazała przestać ględzić i zapędziła do roboty. ;)
wszystkie kolażowałyśmy tę samą gazetę - tutaj praca Guriany, a tutaj bogaty plon Michelle.

in the evening, our ever so energetic Michelle made us dinner, poured a glass of red wine and distributed magazines and scissors and told us not to gossip but get down to some serious collaging. ;)
each of us got a copy of the same magazine and here you can see Guriana's collage and here some very prolific work of Michelle(who translates her blog posts to English btw).

a tu moje:
and here are my collages:
(from the top):
"who is afraid?/dreams/creativity/delight in little things/ideas and inspirations/make me forget the fear"

(the text says):
"art/we'd rather take a look inside or:inwards"


nie wróciłam wypoczęta.
zamiast tego w pociągu jechało ze mną dużo nowych inspiracji, doznania estetyczne, piękny zapas wsparcia na przyszłość, nowe przemyślenia i ... wspomnienie subtelnych jak chmurki rogalików z nadzieniem różanym... ;)
dziękuję. z całego serca.

those were truly amazing three days filled with countless new inspirations and ideas, serious amounts of support and many moments that will stay in my memory for a long long time.
including the one about the most refined homemade croissants with rose jam... ;)

29 listopada 2010

zapraszamy / welcome

otworzyłyśmy Kawiarnię. ;)
na stoliku oprócz kawy i herbaty znajdą się też nożyczki, klej i dużo papieru.
będzie też miejsce dla gości.
zapraszamy więc do Collage Caffe!

we opened a Café. ;)
on our table there will obviously be cups of coffee and tea but also some delicious mess of scissors, glue and lots of paper.
there will also always be place for our guests.
so feel welcome to Collage Caffe!

/English translation soon to come/

11 października 2010

"Ostatecznie mam nadzieję zadziwiać samego siebie. Oczekiwanie na odkrycie nowych możliwości stało się moją największą radością."
/Jerry Uelsmann/

"Ultimately, my hope is to amaze myself. The anticipation of discovering new possibilities becomes my greatest joy."
/Jerry Uelsmann/

(the cards above):
left - "Franek and Kazik were inseparable."
right - "I used to think that my heart was cold. Everything changed when I met Emilia."


dlaczego dzisiaj taki cytat?
a dlatego, że chciałabym was bardzo ciepło zaprosić do mojego nowego blogowego miejsca, w którym będzie można kupić rzeczy, które wychodzą spod moich rąk.
na przywitanie proponuję te kartki, ale będą także lustra, pudełka, a wkrótce również notesy i kolaże na płótnie.

z wielką chęcią podejmę się też wszelkich zamówień indywidualnych.
jeśli macie jakieś specjalne życzenia proszę o kontakt na: c_queen@o2.pl

why this quote today?
it's because I would like to warmly invite you to visit my new blog place where you can buy all sorts of art works I make.
today I'd like to show you the cards I've made but there will also be mirrors, boxes and - soon to come - notebooks and collages on canvas.
I'm also more than happy to take commissions and to ship internationally.
if you have any special wishes, don't hesitate to contact me: c_queen@o2.pl

the name of my new blog shop means "what have I made" which in Polish sounds exactly the same as "what have I done". :)

i jeszcze kilka kartek:

and some more cards I've made:

left - Jasio is imaginative.
right - Krzyś and his teddy bear (it rhymes in Polish ;) )

left - "Gośka, don't be upset."
right - "Romeo is spinning his elaborate web and the stupid woman is falling right into it."

20 lipca 2010


"Czas zegarowy jest naszym bankierem, poborcą podatków, inspektorem policji; wewnętrzny czas jest naszą żoną."
/J.B.Priestley/

"Clock time is our bank manager, tax collector, police inspector; the inner time is our wife."
/J.B.Priestley/


seria 4 ATC w temacie: Czas.
to powyżej zostało zrobione dla niezwykłej A. z Kociej Twórczości.
{notes wyleciał wczoraj :) }

a series of 4 ATCs about Time.
the one above was made for wonderful A. from Kocia twórczość.

(it says):
"Time does not exist, I quote Einstein to her."

"Time is just an illusion."

"kuku" in Polish is the sound that cuckoos make and "A kuku" means: "pick-a-boo". :)

i jeszcze małe ogłoszenie.
już prawie wkładałam poniższe lustro do koperty dla Mrouh, kiedy mnie olśniło - przecież Mrouh nie lubi takich gorących kolorów. więc zaproponowałam jej lustro niebieskie, a to wróciło do gry............
i dostanie je..........
mam nadzieję, że lubisz bordo... ;)

17 lipca 2010

"Twórczość nie jest odosobnionym aktem. Jej potęga polega na tym, że ożywia wszystko, z czymkolwiek się zetknie; kto ją posłyszy, zobaczy, wyczuje i pozna, ten czerpie z niej strawę. Dlatego też podziw dla twórczości innych, dla ich słów, obrazów, idei jest natchnieniem, inspiruje do własnej twórczej pracy. Pojedynczy akt twórczy ma wielki potencjał - może wykarmić cały kontynent."
/Clarissa Pinkola Estes/

"Creativity is not a solitary movement. That is its power. Whatever is touched by it, whoever hears it, sees it, senses it, knows it, is fed. That is why beholding someone else's creative word, image, idea, fills us up, inspires us to our own creative work. A single creative act has the potential to feed a continent."
/Clarissa Pinkola Estes/

dziękuję wam za tłumne przybycie.
za to, że mogłam odkryć tyle nowych, fascynujących światów.
za podzielenie się waszymi ulubionymi słowami - już siedzą bezpiecznie w jednym z moich zeszytów i czekają na swój moment.
za komentarze, które niejednokrotnie bardzo mnie poruszyły.
dziękuję oszałamiającej ilości osób, które po raz pierwszy zdecydowały się coś napisać.
od dawna czułam, że tam jesteście. ;)
pełna nowych sił -
Eliza

thank you so much for taking part in my giveaway.
thank you for the opportunity to discover so many fascinating new worlds.
thank you for sharing your favorite inspirational words - they are now safe in one of my journals waiting for their moment.
thank you for your comments that so often took my breath away.
and thanks to all of you who decided to comment for the first time - I've always felt that you are out there. ;)
full of new strength -
Eliza


wśród 104 osób - - -
among 104 people - - -

mój zeszyt postanowił pofrunąć do - - -
my Dreams journal goes to - - -

z Kociej Twórczości (poproszę o adres!) i pozdrawiam bardzo ciepło.

lustro dostanie się - - -
the mirror will be posted to - - -

Mrouh, której Los najwyraźniej postanowił zrekompensować ostatnie niemiłe przeżycia. :)

i wreszcie świeczka - - -
and finally the scented candle - - -


z Co w trawie skrzypi - polecam, bo ciepło u niej i mądrze.
(również poproszę o adres)


a na koniec pochwalę się wczorajszymi zdobyczami -
ATC, które wybłagałam u Kolorowego ptaka. co poradzić na zauroczenie od pierwszego wejrzenia... ;)

and I'm proud to present yet another wonderful mail day.
I received an ATC that I fell in love with right after I saw it. and begged Kolorowy ptak to swap with me...

a do tego jeszcze wspaniała zakładka. z bardzo chytrze przyczepionymi z tyłu kartkami na zapiski. jak dla mnie - idealny prezent dla nałogowego podkreślacza książek! dziękuję...

and I also got this great boookmark. and figure how clever the author is - on the back of the bookmark she attached some blank cards for me to note beautiful quotes on. a perfect gift for me, don't you think?

23 czerwca 2010

rozdaję / giveaway


"W życiu nie chodzi o odnalezienie, ale o stworzenie samego siebie."
/George Bernard Shaw/


"Life is not about finding yourself. Life is about creating yourself."
/George Bernard Shaw/


(the text on the notebook):
"my dreams"

{more English text below}

w przedZlotowym zamieszaniu przegapiłam fakt, że właśnie minął rok od momentu, w którym założyłam ten blog.
rok pełen emocji, wymiany myśli i inspiracji.
w związku z tym, chciałabym wam przedstawić małe rozdawnictwo.
do wzięcia:
1) NOTES na sny - efekt mojego nowego romansu z bindownicą (więcej zdjęć na dole. powiększają się po kliknięciu). przód i kartki to prawdziwy vintage. :)
2) LUSTRO pełne pytań - moja głowa zawsze ich pełna.
3) ŚWIECZKA zapachowa z dobrą radą.
[zdjęcia poniżej]
ogłoszenie losowania: 16 lipca.

co trzeba zrobić?
NIE MUSISZ mieć własnego bloga (proszę wtedy o adres mailowy w komentarzu).
NIE MUSISZ zostawać moim obserwatorem.
NIE MUSISZ odpowiadać na żadne pytania konkursowe.
NIE MUSISZ zamieszczać informacji na swoim blogu (chyba, że chcesz).

wystarczy zostawić komentarz (sztuk: jeden). jeśli masz na to ochotę, napisz swój ulubiony cytat, albo taki, który cię ostatnio zainspirował. nieobowiązkowo.

rozdaję te drobiazgi nie po to, żeby podreperować sobie statystyki, tylko po to, żeby wam podziękować.
za wszystkie komentarze. za to, że mogłam się od was tyle nauczyć. za wsparcie i nieustanne dodawanie skrzydeł. za wiarę i siłę.
dziękuję również tym osobom, które zaglądają do mnie milcząc.
o was też często myślę.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
I just realized it's been a year since I started my blog. a year full of emotions, exchanges and inspirations.
it's time for celebration! you can win:
1) one of the first NOTEBOOKs I bound myself - the result of my new love affair with the bind-it-all. more photos at the bottom. they open bigger when you click. the front and the inner pages are vintage papers.
2) a MIRROR with questions - I never have enough of those. translation provided. :)
3) a SCENTED CANDLE with some good advice.
[photos below]
I will publish the winners on July 16th.

what to do?
YOU DON'T HAVE TO have a blog to enter - in such case please leave your e-mail address in your comment.
YOU DON'T HAVE TO become my follower.
YOU DON'T HAVE TO answer any tricky questions.
YOU DON'T HAVE TO leave info about this giveaway on your blog (unless you want to).
to enter you just need to leave a comment (just one). if you feel like it, you can also write your favorite inspirational quote but it's not obligatory.
the thing is, I'm not organising this giveaway to boost my blog stats. what I want to do is to thank you.
for all your lovely coments. for the opportunities to learn. for your support. for my wings. for Faith and Strength that I found.
I would also like to thank those of you who visit me without leaving your comments.
I think about you a lot.
"what color?/what is your most beautiful word?/how's your imagination?/Mozart or Sinatra?/love?/being an adult, do you like reading fairy tales?/are you searching?/what's the secret?/more drama?/cappuccino?/a coincidence?/a little bit of magic?/a myth?/what does it mean to be a strong woman?/who are you?/"Gone with the Wind?"/perfect love?/happy end?/when you go to sleep, do you analyse the events of the day?/why?/how to reach the sky?/what is happiness?/forever beautiful?/Cinderella?/an idea?/am I a superwoman yet?/how does one find inspiration//what are you thinking about?/who's afraid of red, yellow and blue?/can you have it all?/pleasures?/what is time?/impossible?/a reason to be proud?/biggest fascination?/forever?/hope?/is it a fairy tale?/do you understand?/will art survive?/what does your mirror show?/a temptation impossible to resist?/realism?/true or false?/coffee or tea?/just in case?/what do you mean?/forget?/what is destiny to you?/what do you dream of?/today?/what do women dream about?/what else do you need?/kitsch or work of art?/what would you do if you had magic powers?/Paris?/who to wipe the tears?/girlfriends?/if not now, then when?/what should I do?/eccentric?/fly in the sky?/who will you be when you grow up?/is it difficult to understand poetry?/are we ready?/what will strengthen us?/too crazy?/what do I like about myself?/where am I?/what is your attitude towards time?/what next?/do you have any questions?"

w środku notesu wyjaśnienia niektórych snów:

dreams explained on some of the pages in the notebook:
"a bell - listen carefully and follow your intuition"


"a table - prosperity and domestic bliss"